Za oknem śnieg, ale obiecuje Wam, że na widok dzisiejszych propozycji zrobi się ciepło! Dziś pozostajemy w Porto Cesareo, jednak będziemy jeść i pić. Na blogu opiszemy Wam rzeczy które faktycznie nas zachwycały lub te skrajnie beznadziejne- żeby Was ostrzec przed nimi :) Nie ma sensu pisać o rzeczach neutralnych bądź średnich.
Dolecieliśmy (w jaki sposób? KLIK!) i co dalej?
Nocleg:
Sea view holiday house (via Bissolati, link na airbnb)
Nocleg zdecydowanie najlepszy w jakim byliśmy! Umiejscowiony w centrum, przy porcie, z widokiem na morze, w miejscu gdzie dosłownie pod samym oknem mieszkańcy sprzedawali swoje owoce i warzywa (och! jak ja tęsknie za ich arbuzami!). Dwie sypialnie, jadalnia z salonem i rozkładaną sofą. Kuchnia malutka, wszystko co potrzebne było, brakowało czajnika, ale kawa z wody gotowanej w garnku smakuje 3 razy lepiej niż ta z czajnika :D Prysznic mały (lecz nie klaustrofobiczny), ręczniki, telewizja, suszarka do włosów, klimatyzator. Apartament spokojnie dla 4 osób, maksymalnie dla 6.Co ważne... mieszkanie wygląda TAK SAMO jak na zdjęciach. Aktualnie ceny za noc mają bardzo duże widełki: od 234 do 800zł (w zależności od terminu). My za 6 nocy, w 4 osoby, płaciliśmy ok 500€ (co daje 20€ za noc/osoba). Host mówił świetnie po angielski i był bardzo sympatyczny i pomocny! Zdecydowanie 10/10!![]() |
| Tak, to był widok z naszego mieszkania, od razu po wyjściu na balkon. Parking który widzicie, każdego ranka zamieniał się w plac targowy. |
Jedzenie:
Zazwyczaj staramy się wybierać miejsca, które są pełne gości, nie tyle turystów co lokalsów. Ta zasada sprawdza się nie tylko we Włoszech. Przy okazji tego wyjazdu, doszła kolejna zasada... "Unikaj restauracji w których są białe obrusy na stołach"! Pół-żartem, pół-serio, jeśli będziecie się stosować, nie będziecie musieli sprzedawać nerki (by opłacić zamówienie) oraz nie będziecie się czuli jak na kolacji u królowej!
Felix Ristorante
(Via De Amicis 16, profil na tripadvisor)
Najlepszą miejscówką w Porto Cesareo okazała się restauracja rodzinna, gdzie kucharzem był ojciec a kelnerami synowie! ![]() |
| Insalatona (sałata, mozzarella, pomidor, tuńczyk, rukola) 6 € |
![]() |
| Gnocchetti gamberi e salmone (makaron z łososiem i krewetkami) 10€ |
![]() |
| MISTRZ! Cozze Gratin (małże zapiekane z bułką tartą i masłem) 7 € |
![]() |
| Frittino Misto (smażony mix mięsny, ziemniaczany, serowy) 6€ |
![]() |
| Pizza Diavola (sos pomidorowy, mozzarella, pikantne salami) 6 € |
![]() |
| Risotto alla pescatora (risotto z owocami morza) 10 € |
Bar Principe
(Piazza Nazario Sauro 21, profil na tripadvisor)
Polecamy nie tylko ze względu na lody! Pyszne przystawki i drinki :) Sprawdziliśmy kilka miejscówek, jednak to tam właśnie lody o smaku pistacjowym smakowały dokładnie tak jak powinny smakować! Mniami! Przy okazji, bar umiejscowiony jest przy samym brzegu. Nic tylko zamówić Aperol Spritz, usiąść przy stoliku i rozkoszować się zachodem słońca! (P.S.- chcąc zamówić kawę "Americano", doprecyzujcie kelnerowi, że chcecie kawę. W innym przypadku dostaniecie drinka z Martini). ![]() |
| To jest widok z Baru Principe, bez filtrów :) |
Quo Vadis
(Piazza Nazario Sauro, profil na tripadvisor)
Pyszne, lokalne, kruche ciasteczka z nadzieniem! Cena za sztukę to 1-2€.
Smaki przeeeróżne: pistacja, owoce leśne, nutella, orzech, cytryna, raffaello i wiele,
wiele innych! UWAGA! Ciastko tylko dla osób które naprawdę lubią
słodkie rzeczy, przy większej ilości grozi nam "cukroza" (zasłodzenie
zaawansowane) :P Mały lokal, gdzie w oddali, przez szybkę widać
właściciela, który sam robi ciastka. Brak możliwości zjedzenia w lokalu,
jednak można skonsumować produkt już na schodach, które prowadzą do
lokalu :) Mimo, że jedno ciastko (wielkości pięści) dzieliliśmy na 4
części, zdecydowanie pozycja obowiązkowa do spróbowania, o czym
świadczyła kolejka przed lokalem!
Plaże:
Wszystkie z plaż, które odwiedziliśmy były piaszczyste, miały wspaniałą, czyściutką i ciepłą wodę. Ciężko określić poziom wody, było dosyć płytko, jednak popływać również się dało. Wszędzie były toalety oraz coś do picia, przekąszenia. Wszystkie również były bezpłatne. Plaże na których byliśmy to:- Spiaggia di Torre Lapillo- 4,2 km, około 50 minut
- Le Dune Lido- 1,5km, około 18 minut
- Lido dei Pirati- 700m, 10 minut
Pominęliśmy plażę miejską, najbliżej centrum. Powód? Jest bardzo mała i blisko ruchliwej ulicy. Zdjęcia bez użycia żadnych osłonek, filtrów. Różnice w kolorze wynikają z tego, że były zrobione różnym sprzętem i o różnych godzinach
I jak? Udało nam się, zachęcić Was chociaż trochę?
Czy macie jakieś pytania? Coś Was nurtuje? A może macie jakieś miejsca, które możecie polecić?
Do zobaczenia następnym razem - under-begginer w Rzymie!












